I'm a Web Developer,
Chess player,
Roller skater
and above all BLONDE!

My Resume About

Agata

Blogerze! Kim jesteś?

Zaczynasz blogować albo jesteś już internetowym fejmem? Masz 13, 20, 35 czy 80 lat? Jesteś chłopakiem lub dziewczyną? Prowadzisz bloga i możesz nazywać siebie blogerem? Wow! Ja jednak nadal pytam: Blogerze! Kim jesteś?
Kiedyś nie było dostępu do internetu i ludzie jakoś żyli. Z czasem gdy ta sieć rosła i wnikała do każdego domu liczba stron wzrastała w zastraszającym tempie. Gdzieś tam w 1997 roku pojawił się pierwszy wpis na weblogu.

Nie trawię sposobu pisania Kominka, ani przekleństw czy jego głębokiego poważania. Wchodząc na jego bloga mam wrażenie, że zaraz dostanę w twarz. Ale cholercia jedno muszę mu przyznać. Pokazał, że bloger może więcej!
Dla mnie możesz pisać o finansach, rodzinie, polityce, jedzeniu, sporcie, show-biznesie. Rób co chcesz, rób to co kochasz! Jeśli zakładasz bloga z pasji to kształć się w tym kierunku. Czytaj książki, chodź na warsztaty, spotkania.
Zrozum jak wielki zasięg ma blog. To co trafi do internetu nigdy z niego nie wyjdzie! Ludzie szukają opinii na dane tematy, chcą poznać Twoje zdanie i będą się nim kierować. Dlatego ważne jest, by pozostać sobą i być subiektywnym. Znajoma opowiadała mi, że czytała recenzję produktu, niezwykle zachwalającą, a pod spodem komentarz: "Używałaś tego?" Odpowiedź była krótka: nie.
Gdzie tu sens? By zaszyć się w swoim pokoiku, wejść do internetu i nagle być sławą? Tak, jesteś dwulicowy. Co więcej, jesteś kłamcą. 
Ostatnio wielką sławę zyskały posty przeciwne działaniu "obserwacja za obserwację". Większość z tym się zderzyła. Oczywiście artykuły mówią: nieee, ja w czymś takim udziału nie brałam, potępiam, ble, fuj, idź mi stąd! Jednak ja lubię sobie spacerować po blogach i widzę takiego, ma 5 notek, 500 fanów, 10 komentarzy i obowiązkowo artykuł o tym, że wcale nie sępi o obserwatorów. Naprawdę nie wiem czemu staracie się wykreować na takich jakimi nie jesteście.

Powstały małe stronki personalne, których ludzie używali jako pamiętniki. Wtedy dzieci bawiły się na dworze, młodzież siedziała na zapomnianym już portalu Grono.net, a dorośli nawet nie wiedzieli co to e-mail. Wszystko płynęło spokojnie, mogliśmy jarać się swoimi niezniszczalnymi Nokiami. W 2005 roku ktoś tam próbował zrobić konkurs na bloga roku. I się zaczęła internetowa moda. W tym czasie gdzieś w swoim spokojnym zakamarku pisał artykuły niejaki Tomek Tomczyk. Nie było w tym nic dziwnego, prócz tego, że jego posty były wulgarne, kontrowersyjne i bezpośrednie.
Z początku nieznany bloger, który coś sobie pisał i budyń, który stanął na jego drodze. Tyle wystarczyło, by polską siecią zawrzało.

Z początku myślałam, że pisze on posty pod publikę, by zdobyć coraz więcej sławy. Jednak widząc jego komentarze na fb, gdy pisze do znajomych jestem skłonna uwierzyć w to, że (o zgrozo) taki jest na co dzień. Niektórzy uważają, że sławę zdobył dzięki Dr. Oetkerowi i wspomnianym już budyniu. Wtedy pewnie po jakimś czasie by przeminął. Ja jednak twierdzę, że sumiennie tworzył swoją markę. Czasem zmieniał tematykę, albo kulturę pisania, ale jedno się nie zmieniło... Jest sobą.

Trafiłam ostatnio na stronę, gdzie dziewczyna komentowała pokazy mody. Zdjęcia super, wygląd ekstra, tylko bolało mnie to, że na niczym się nie znała, a ludzie to czytali.

 
Ja osobiście uważam, że w umiarze można wszystko. Raz na 3 miesiące wrzucę do grupy na fb link do siebie. Na 60 wejść zyskuję 1 stałego obserwatora. Warto od czasu do czasu zrobić coś takiego. Ci, którzy Cię zaobserwują zostawiają linki do siebie. Wierzcie mi, jakie perełki można znaleźć wśród blogów! Jedyne czego nie toleruję to miliona emotikonek w prośbie o obserwację. Czuję się wtedy urażona. Dziś nawet poczułam się staro. Pomyślałam, może blogi są teraz tylko dla dzieci?

Zauważyłam nagły wzrost blogów lifestyle'owych prowadzonych przez dziewczyny w wieku 13-14 lat. Nie jestem przeciwna, wręcz odwrotnie, to pozwoli Wam wykreować własny światopogląd i opinię na dane tematy. Tylko nie naśladujcie innych. Mogę teraz wejść na 20 losowo wybranych blogów prowadzonych przez młode autorki i 19 z nich będzie miało ten sam szablon (może z różną kolorystyką), błagania o klikanie w baner i posty o pączkach. Gdzie oryginalność? Miałaś być sobą... A jesteś taka jak inne dziewczyny.
 
Spytacie w takim razie kim ja jestem? Jestem Agata i jestem blogerką. Swoją przygodę zaczęłam w wieku 11 lat pisząc internetowy pamiętnik. Następnie w gimnazjum prowadziłam bloga o mandze i anime. Czytałam obie książki napisane przez Kominka (z serdecznymi podziękowaniami za to, że je napisał!) i jedną Michaela Hyatta. Z zawodu jestem web designerem, tworzę szablony stron, albo też i całe strony. Teraz z doświadczeniem i moją odwieczną pasją wróciłam, by pozostawić swój mały kawałek w czeluściach internetu. Mój blog jest lifestyle'owy, gdyż nie lubię się ograniczać. Nie nazwę się również blogerką modową, bo nie jestem tego godna. Robię to co lubię i to na czym się znam. Staram się ciągle być sobą.
 
Mam nadzieję, że ten artykuł trafi do każdej młodej osoby, która zaczyna przygodę z blogowaniem. Mam nadzieję, że trafi też do każdej doświadczonej osoby, która gnije w polskiej blogosferze. I wszyscy zadacie sobie pytanie: Blogerze! Kim jesteś?