I'm a Web Developer,
Chess player,
Roller skater
and above all BLONDE!

My Resume About

Agata

Czujesz się kobietą?

Dzień kobiet już za nami. Na ulicach można było zobaczyć Panów pędzących z kwiatami w ręku, albo z bombonierkami w reklamówkach. Jedząc pysznego gofra z bitą śmietaną w romantycznej atmosferze naszło mnie na refleksje. Przyjmujemy te wszystkie prezenty i życzenia, a która z Nas czuje się prawdziwą kobietą? To, że Twoje ciało należy do potomkini Ewy jeszcze nic nie znaczy. Ważne jest byś dobrze czuła się we własnej skórze. Jeśli jesteś pewna, że jesteś kobietą to powiedz mi czy już odnalazłaś w sobie kobiecość?

Wychowywałam się wśród bandy moich kuzynów i braci ciotecznych. Byłam jedyną dziewczynką w rodzinie. W dzieciństwie grałam z braćmi w piłkę nożną, skakałam po drzewach, miałam nawet kolekcję modeli samochodów! Wspominałam Wam, że nosiłam również krótkie włosy. W gimnazjum ubierałam się trochę jak skate. Jeśli oglądaliście film 'Honey', to wyglądałam podobnie jak grająca tam Jessica Alba. Wtedy też tańczyłam hip-hop i jeździłam na rolkach po rampach, rurkach itp. Czy byłam chłopczycą? Owszem. Jednak chłopakiem nigdy się nie czułam. Wiedziałam, że jestem kobietą, jednak nie potrafiłam odnaleźć w sobie kobiecego piękna.

 
Niektóre z Was nawet nie zdają sobie sprawy jak ważni są chłopcy podczas naszego okresu dojrzewania! Teraz z perspektywy czasu wiem co mówię. Gdy hormony buzowały, chciałam się podobać kolegom, którzy mnie otaczali. Wtedy dogadywałam się z nimi lepiej niż z kobietami. Prawdę mówiąc nadal tak jest. W klasie mam 4 dziewczyny i 26 chłopaków, to chyba mówi samo za siebie?
 
Lubiłam luźny styl ubioru, ale w grę zaczęły wchodzić krótkie spodenki, bluzki z dekoltem. Moje włosy już osiągnęły długość do ramion. Jednak wciąż czułam niedosyt. Podkreślałam nogi rurkami, zaczęłam przywiązywać większą wagę do ubioru. Jednak patrząc na licealistki i na siebie widziałam ogromną przepaść. One wyglądały tak dojrzale i poważnie. Ja ciągle czułam się małą dziewczynką. Mój obecny mężczyzna nauczył mnie bycia ładną. Poczułam, że mam osobę, dla której chcę być kobieca. Moja szafa wzbogaciła się o sukienki, spódniczki, których wtedy nie trawiłam. Wcześniej nosiłam plecak, a teraz nie potrafię wyobrazić sobie życia bez torebek. Mój świat zmienił się diametralnie w przeciągu pół roku. Dzięki temu, że on potrafił ujrzeć we mnie kobietę, ja się nią stałam!
 
Wy też możecie!
Wiecie od czego zacząć? Stańcie przed lustrem i powiedzcie sobie co się Wam w sobie podoba. Najpierw z wyglądu. Nie myślcie o kompleksach! Tylko o tym co naprawdę w sobie lubicie. Włosy, oczy, wzrost, nogi, paznokcie, dłonie, usta, uśmiech? To naprawdę indywidualna sprawa. Zacznijcie to eksponować, rozpuszczajcie włosy, malujcie się, noście sukienki. Wierzcie mi, że każda w sobie ma przynajmniej jedną rzecz wyjątkową! 
 
Następnie spójrzcie w swoje wnętrze. Jaką pozytywną cechę w sobie lubicie? To, że jesteście ciągle uśmiechnięte, może szczerość, otwartość, prawdomówność? Jest to już trudniejsza część. Jak macie problemy to możecie popytać znajomych. U mnie pomogło. Parę lat temu jedna osoba powiedziała mi, że niosę ludziom niesamowitą nadzieję, co dziwne od tamtej pory już wiele osób to powtórzyło. 
 
Bardzo ważna jest świadomość samej siebie. Musicie się pokochać! Wstajesz rano, spójrz w lustro i powiedz: hm, ładny masz uśmiech, pora zacząć dobry dzień. Dobre nastawienie to kolejny sukces. Jeśli same wierzycie w siebie to i inni uwierzą w Was! 
 
Ostatnim etapem jest nasza wewnętrzna potrzeba by się podobać. Nie mówię tu konkretnie o chłopakach. Masz się podobać sama sobie. W całości. Razem z ubiorem, fryzurą i ładnym uśmiechem. Każdego dnia.
 
Gdy wykonacie wszystko, to mówię Wam, wasze poczucie kobiecości i atrakcyjności przyjdzie samo! Nic tak nie uszczęśliwia jak bycie sobą we własnej skórze. Życie od razu jest lepsze!
 
Wiecie jaką mam motywację każdego ranka? Myślę sobie jaką żoną chciałabym być. Przecież nie wyjdę z mężem na miasto w dresie, albo ubrana jak dziewczynka z warkoczykami. Tak samo nie widzę swojego męża w wieku 45 lat, latającego w kolorowych obcisłych spodniach. i z grzyweczką na boku. Ten tok myślenia działa w obie strony. To daje mi ostrego kopniaka i od razu szukam w sobie piękna. Kobiecego piękna!